prof. Marta Ligaj
Jestem absolwentką biotechnologii na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Od roku 1995 pracuję na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu, obecnie w Instytucie Nauk o Jakości (dawniej Wydział Towaroznawstwa). Prowadzę zajęcia z przedmiotów takich jak biotechnologia, biochemia i fizyka. Od wielu lat moją pasją jest możliwość wykorzystania tego, co oferuje nam natura w procesie wspomagania terapii wielu chorób, poprawie ogólnej wydolności i funkcjonowania organizmu. Do rozwoju tej pasji przyczyniła się moja córka Ania. Ania ma zespół Downa sprzężony z różnymi dodatkowymi dysfunkcjami. Opiekując się Anią, regularnie muszę zmagać się z licznymi dolegliwościami stosując naturalne środki, ze względu na ograniczoną wydolność jej organizmu i reakcje niepożądane związane z przyjmowaniem leków syntetycznych. Naturalne metody terapii rozpoczęłam od stosowania ziół i do dziś je wykorzystuję. W roku 2017, po zabiegu wykonanym w narkozie, doszło u Ani do uszkodzenia układu nerwowego, czego konsekwencją była dystonia i polineuropatia obwodowa. Ania została sparaliżowana. Miał być to proces postępujący i nieodwracalny, ale ja się nie poddałam. Wiedziałam, że same zioła to za mało, ale czułam, że jest coś, co może pomóc i zaczęłam szukać. Pomogła mi literatura, kursy które ukończyłam, m.in. Kurs Dietetyki wg Tradycyjnej Medycyny Chińskiej. I tak rozpoczęłam moją przygodę z grzybami. Natrafiłam na soplówkę jeżowatą, która produkuje związki stymulujące regenerację układu nerwowego. Już po kilku tygodniach terapii widać było pierwsze efekty, przez kolejne miesiące paraliż stopniowo ustępował. Po dwóch latach Ania funkcjonowała jak wcześniej i do dziś, ma obecnie 26 lat, nie ma śladu po jej ciężkiej chorobie. I tak rozpoczęła się moja pasja – mykoterapia, poza soplówką zaczęłam wykorzystywać naturalną moc innych grzybów. Chciałabym podzielić się moją wiedzą i doświadczeniem i przyczynić się do tego, żebyście Państwo zaprzyjaźnili się z tymi „magicznymi istotami”.


